• Wpisów:94
  • Średnio co: 24 dni
  • Ostatni wpis:15 dni temu
  • Licznik odwiedzin:24 452 / 2340 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Halo! Halo! Ktoś tu żyje jeszcze? Dawno mnie tu nie było. Aż mi łza w oku poleciała jak przeczytałam swoje wpisy. Ale przez 4 lata nic się nie zmieniło. Może tyle, ze juz nie mam marzeń. Jak byłam gruba tak jestem. Ale od wczoraj, dziś walcze! Juz nikt mnie nie nazwie grubaska, przysięgam!
Kawa z mlekiem -50kcal
Mentos 8 szt - 12x8- 96 kcal
Sałatka kebab 200g - 95*2- 190kcal
Wafle ryżowe 4*21- 84 kcal
900/420
  • awatar nastąpiło zresetowanie: Straciłaś już tyle czasu na bezsensowne odchudzanie, które miało przynieść szybkie i cudowne efekty. Nie lepiej jeść zacząć zdrowo, a syto i do tego dużo się ruszać? Przestaniesz się zniechęcać do tego wbrew pozorom schudniesz szybciej i efektowniej. Może nie w tydzień, ale czasem warto poczekać.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Dawno tu nie Pisalam, nie wiem dlaczego. Nie wiem czemu teraz pisze. Nadal jestem gruba, ochydna. Wszystko mnie dobija. Osoba na której mi zależy ma mnie gleboko w dupie, siedze całymi dniami na kanapie i wpie®dalam. Wieczorami zawsze sobie powtarzam jutro nie będę Jesc. W wakacje wszystkie te krzywe ryje będą mi zazdrościc. A rano to wszystko uj jasny strzela. Niby nowy rok 2014 jest a to gowno prawda. takie samo szambo będzie jak zawsze.
 

 
Nie wiem po co tu piszę, nic nie wiem, w głowie mam mętlik, wszystkie myśli przechodzą mi przez głowę. Wiem, że chce być chuda. A kto by nie chciał? Ale po za chudością (której i tak pewnie nie osiągnę) co mnie w życiu czeka? Nie mam przyjaciół, nie mam nikogo. Nie mam powodu dla którego, powinnam żyć, a raczej męczyć się w tym cholernym szarym życiu. Tak mam wakacje, powinnam się cieszyć jak każda "nastolatka", ale wakacje mnie dobijają. Nie wiem co robię, przepraszam.
  • awatar pancakes: ja Cię doskonale rozumiem. nie mam żadnego powodu dla którego chciałoby mi się zyć, więc się odchudzam bo wtedy chociaż będę ładnie wyglądać i udowodnię cos innym.
  • awatar NanaMei: Właśnie dobrze, że piszesz! Czasami trzeba wyrzucić z siebie wszystkie emocje i to co siedzi nam w głowie ;). Musisz się jakoś trzymać kochana ;).
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
„Nie powinnam. Nie mogę. Nie zasługuję na to. Jestem gruba i brzydzę się sobą. I tak zajmuję za dużo miejsca. Jestem brzydką, paskudną hipokrytką. Jestem utrapieniem. Jestem marnotrawstwem. Chcę zasnąć i nigdy się nie obudzić, ale nie chcę umierać. Chcę jeść tak jak każdy normalny człowiek, ale muszę widzieć swoje kości, bo inaczej znienawidzę siebie jeszcze bardziej, a wtedy wytnę sobie serce albo wezmę wszystkie tabletki świata.”
- Laurie Halse Anderson

 

 
Dopóki nie będę chuda nie będę szczęśliwa....
 

 
Dawno mnie tu nie było. Nie miałam odwagi napisać, przez ten czas obżerałam się ile wlezie. Nie wiem ile ważę, pewnie tonę jak nie więcej. Nienawidzę swojego odbicia w lustrzę, pełno tłuszczu wylewającego, morda jak dynia, ehh;/ Mam od dziś ferie, całe dwa tygodnie. Chcę przez ten czas się zmienić, schudnąć zacząć dbać o siebie. Muszę schudnąć do 55 kg. MUSZĘ! Na razie nic nie jadłam i nic nie ćwiczyłam. Ojciec ciągle przed tv siedzi i nie mam gdzie i jak ćwiczyć. Jak ja bardzo chciałabym być idealna, mieć idealne ciało, wagę, oceny. Tak wiem, bez pracy niczego nie osiągnę. Obiecuję pisać jak najczęściej, nie użalać się nad sobą, zmienić się i schudnąć.
  • awatar MyślCoChcesz♥: też mam ferię , i też postanowiłam ten czas wykorzystać na to , żeby zrzucic zbedne kilogramy . Trzymam kciuki';* już niedługo spojrzymy bw lustro i wreszcie będziemy zadowolone , zobaczysz. :D
  • awatar JakSchudłemIchudne: A spacer? wiem że jest zimno ale ciepło sie ubrać i gdzieś się przejść zawsze pobudzi metabolizm do działania :) nic nie jesz? zapraszam do poczytania o mojej diecie gdyż głodówka i nie jedzenie jest głowna przyczyną tycia pozdrawiam i życze dużo samozaparcia w dąrzeniu do celu !
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Notka na szybko, zaraz idę na wykłady na prawko, zjebałam dziś chuj !! zjadłam 10000000000000002340284097947293kcal.
Przepraszam
wrócę z wykładów i wszystko wyrzygam obiecuje
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Hej.
Tak się chwaliłam ocenami, że dziś była kartkówka z niemca i na 1000% mam banie;/
wogóle dziś dzień dziwny
Od jutra rzucam palenie, aby się udało
Bilans zawaliłam
Bilans:
3 pyzy z mięsem- 246
trochę pomidora ok 10kcal
cukierek- ok 40?kcal
razem:296/300

Świetnie;/
Tak pojawił się cukierek;/ jakiś z Wedla miodowy z alkoholem, dobrze że aż 1 zjadłam. Musiałam zjeść bo kolega miał urodziny i częstował, wepchnął go we mnie;/
Taaaa tak sobie mogę tłumaczyć;/
  • awatar Determinazione: nei przejmuj się tym cukierkiem ;)Bilansu nie przekroczyłas, a i tak mało jesz :) a rzucenie palnia to bardzo dobry pomysł, wytrwałosci :)
  • awatar ZwariowanaKari1357: Co? Malitko jesz, cukeirek to nic +zapraszam do mnie
  • awatar Gość: Nie przekroczyłaś limitu to nie jest źle. Rzucić palenie dobry krok ; D Powodzenia.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Chyba dzień udany. Nie obżarłam się, zero słodyczy. Dziś w szkole zamuła, jeszcze moja klasa. Ja sobie powtarzam na lekcję bo ma być kartkówka a oni, że nie mam co się uczyć bo i tak każdy banię dostanie. Ale nie, nie ja. Więc posypały się banie cała klasa a ja dostałam 3. Wierzcie mi u tej nauczycielki 3 to bardzo dobra ocena, normalnie jak 5. Będę idealna, powoli mi się to udaje, małymi kroczkami do celu. Narazie nie mam żadnej 1 i 2. Dobra biorę się za naukę i jeszcze bilans napiszę:

Bilans:
wędlina ok 200kcal
3 kromki wasa 80kcal
Razem 280/400kcal

A moja dieta:
  • awatar ZwariowanaKari1357: Ale malutko jesz, współxzuję, ja bym na tej diecie nie wytrzymała. +zapraszam do mnie
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Hej chudzinki;*
Dawno mnie to nie było, nie miałam czasu. Ale potrzebuje zmian, trochę organizacji i czas się znajdzie. Przez ten czas się zaniedbałam i to bardzo. Muszę się zmienić, zmienić wszystko, przeszłość zostawić. Muszę stworzyć nową JA, idealną. Od dziś postaram się codziennie pisać. Zacznę ćwiczyć, pójdę na dietę. Mam 41 dni do osiemnastki i 10kg do zrzucenia. Chyba mi się uda, musi..
 

 
Hej dziewczyny.
Dziś też notka na szybko.
Bilans i ćwiczenia możliwe, że napiszę pod wieczór.
Dziś z ciekawości obliczyłam sobie ile kcal spalam w pracy. Nie wiedziałam jaką wybrać, zaokrągliłam czas pracy do 6 godz i sama nie wierzę. Chyba tyle nie spalam. Dziś i jak zawsze prawie od miesiąca zbieramy borówkę w instytucie.
A wynik:

Ile kalorii spali osoba o wadze 68 kg ćwicząca 360 min Praca w ogrodzie

Osoba o wadze 68 kg w czasie 360 minut ćwiczeń Praca w ogrodzie spali 2 142 kalorii.

Jak myślicie może być, aż tyle spalonych?
  • awatar scream ♧: też myślę, że to będzie ok 1500 prędzej, ale to i tak sporo :)
  • awatar NotPerfectGirl: Hm .. Może jeśli to *intensywna praca* to w tedy tyle spalasz . ?
  • awatar Gość: Stawiałabym na jakieś 1500.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Hej Dziewczyny.
Dziś notka na szybko.
A mianowicie.
Brała któraś z was l-karnitynę?
Jakieś wady/ zalety?
Własne doświadczenia?
Jak byście mogły opiszcie mi co i jak.
Czytałam na necie dużo artykułów, ale nic nie rozumiem
  • awatar AIRA.: lepiej nie kombinować :P też się odchudzam :) Jeśli chcesz, wpadnij :) miło będzie gdy dodasz do obserwowanych :* ♥
  • awatar jesteś nikim..: coś na redukcję tłuszczy na brzuchu ? :D / zaczynam z nowym blogiem, jak widać. chciałabym zachęcisz do czytania a tym bardziej do doradzania i małego wspierania przy mojej diecie bo bywa trudno i nie wie, czy mi się uda a bardzo mi na tym zależy. jeśli byś chciała to wbijaj do mnie, z góry dziękuję ;* / przepraszam za spam jak coś.
  • awatar Gość: Nie brałam, nie ufam takim tabletkom. Ale możesz spróbować, teoretycznie działa.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Hej dziewuszki!
Trochę zaniedbałam ten blog. Nie mam zbytnio czasu, ani ochoty rozpisywać się. Chyba jest źle. Nie wiem czy wcześniej pisałam, ale kupiłam sobie wagę cyfrową. Jakąś godzinę temu się ważyłam waga pokazała 66,1kg. Nie wiem czy to dobry wynik czy nie. Na łazienkową nie wchodzę, bo pewnie pokazała by 70kg lub więcej. Nie wiem, której wierzyć. Ostatnio trochę sobie ćwiczę, nie dużo, ale zawsze coś.
Nadal pracuję w sadzie. Jest trochę ciężko, ale dam radę. Muszę w tym miesiącu dociągnąć do przynajmniej 1000zł, czyli jakieś 8-10 dni pracy przedemną.
Dziś zjadłam coś ok 320-360kcal. Nie chcę mi się rozpisywać co zjadłam, ale było chyba zdrowo. A co tam u was??
  • awatar Gość: Malutko to nie zdrowo ;c Taak, figurę to ma świetną.
  • awatar Korean Size: O, kurczę, jak malutko zjadłaś ;O
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Potrzebuję pomocy
Z dietą fatalnie, schudłam 1 kg, czasami waga pokazuję -2kg. Niby nie jem za dużo, ale fatalnie się czuję. Muszę jeść mniej a z tym mam właśnie problem.
Od 6 do 15 nie jem nic oprócz pieprzonych owoców, które zbieramy. Zazwyczaj jem dużo borówki, zawsze jak przyjeżdzam do pracy obiecuję sobie, że nie zjem, nie tknę nic, żadnego owocu. Do 9-10 godz wytrzymuje, potem burczy mi w brzuchu i się zaczyna... jedna borówka druga trzecia, dwudziesta itp.
W domu jem od 4-6wafli z serem i wędliną. To jest za dużo, nie mogę jeść tych owoców w pracy, nie mogę jeść tyle wafli, muszę się ograniczyć a nie umiem;/
Coś tam codziennie ćwiczę, ale za mało. Nie daję rady, a chcę do końca sierpnia zobaczyć wagę poniżej 60kg
Nie mam motywacji;/
 

 
Nie mam siły.
Bilans:
Kalafior-66kcal
ser żółty-114kcal
wiśnie-91kcal
4 wafle ryżowe-64kcal
sałatka- 40kcal
Razem:
375kcal

Dużo, za wiele za dużo.
EDIT
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Nic, chcę nie czuć nic,
O nie...
Zabić się i nie czuć nic,
O nie.............

Właśnie podgrzewam sobie zupę, jak to mama mówi zupę śmieciówkę (wszystkie warzywa: buraki, fasolka, cukinia, marchew itp), niby gotowana na kostkach rosołowych ale wiem, że na mięsie;/.
Zjem. Dziś rwaliśmy w pracy borówkę, uff ciężki dzień za mną. Przed chwilą przytachałam ok 10kg ogórków w koszu, tachałam je tak ok 300m.
Wie ktoś ile mogę spalać kalorii??
Bo tak:
jeżdzę rowerem 4km
chodzę ok 3-4km
praca 8godz (wanie czereśni, borówki)
Jeśli ktoś był by miły to bardzo bym prosiła ile to może być w przybliżeniu spalonych kalorii.
AAAAA dodam bilans:
mała garść borówki -50kcal
parę czereśni ok 6-7sztuk -30kcal
zupa-?? nie wiem ile jej zjem, liczę 200-250kcal.
Mykam was pooglądać, skomentować.
Zaniedbałam trochę to...
 

 
Żałuję bardzo, że zaczęłam się odchudzać. Kiedyś byłam gruba, ale za to szczęśliwa, miałam marzenia, spotykałam się z ludźmi i nie byłam taka nieśmiała. Teraz jestem gruba, nie jestem szczęśliwa, boję się wychodzić z domu, muszę się zmuszać, mam marzenie jedno: być chuda. Zjem więcej= załamanie, wyrzuty sumienia. Ale co ja będę się rozpisywać, kogo to obchodzi...
Zaczynam od nowa. Bardziej muszę ograniczyć jedzenie, słodyczy nadal 0, chleba 0. Mniej pić kawy, nie jeść owoców w pracy. Nie chcę być szczupła, chce być chuda, przeraźliwie chuda, tak jak rok temu.
Wróciłam z pracy i zgubiłam moją czerwoną bransoletkę na ręce, miałam ją w momencie, w którym byłam chuda, miałam niedowagę, a teraz znikła... Była ona tak silna, że o nic się nie przerwała, a dziś jej nie ma. Tzn. że ja bez niej nie istnieje, nie jestem taka silna.
 

 
Hej.
Jestem zdenerwowana i to bardzo. Wstaję przed 6, o 6:40 jadę rowerem ok 2km, pracuję na polu 8 godz, dziś znowu czereśnie, wracam z powrotem z sadu do domu 2 km rowerem, do tego zostawiam rower na początku sadu i idę w jedną i drugą stronę 2km, w domu jestem po 15, wypijam kawę/herbatę/wodę to co mam pod ręką i idę znowu na zarobek, od 16 do 18:20 zrywam wiśnię, przychodzę do domu o 18:38, wypijam znowu coś, aa i w sadzie przy czereśniach zjadam ich trochę, jestem w domu, wypijam coś, wchodzę na wagę a tu KURWA CO???? Waga pokazuję 3kg więcej!! A do tego po wczorajszym dniu przytyłam 1kg!! Jakim cudem?? Do kurwy jasnej ciasnej!! Nic oprócz tego co wczoraj i dzisiaj tych czereśni nie zjadłam!! Jakim cudem??!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Witam.
2 dzień pracy za mną. Jak gorąco jest, a ja od 7 do 15 w polu, znowu zrywaliśmy czereśnie. Jestem taka spalona, mama mówi że wyglądam jak czekoladka heh;p
Z dietą dziś już ogarnęłam.
Bilans:
kalafior: ok 100-120kcal
parę czereśni: ok 150kcal
Razem: 250-270kcal
Ćwiczeń niestety nie wykonuję, nie mam sił po tej pracy. Jeżdżę codziennie rowerem ok 4 km, plus praca w sadzie, i spacer 1km.
Coś miałam napisać ale zapomniałam;p
  • awatar Gość: sama praca przy czereśniach to już ćwiczenia :)
  • awatar ProAna_Adriennee: hehe oj teraz to fakt można się nieźle spalić :D ale fajnie tak pracować nie trzeba myśleć o jedzeniu i widzę tu efekty bo bilns cudoo ; *
  • awatar pięćdziesiąt: zazdroszczę Ci tej pracy !;d
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Witam.
Jestem po 1 dniu pracy
Było ciężko, jeszcze mnie wychujali;/
miałam być o 6;55 na miejscu i od 7 praca, byłam na czas a pracę zaczęłam o 8, więc godzinę musiałam czekać. 7 godzin miałam gimnastyki;p wchodzenie na drabinkę, skłony, podskoki, wymachy rąk a to po to by zrywać czereśnie. Jutro z tego co wiem będziemy przebierać borówkę.
Jestem zmęczona ale też zła bardzo na siebie. Dlaczego o diecie przypomina mi się po zjedzeniu?;/
Miało być 400kcal a było miliard miliardów.
W sadzie zjadłam parę czereśni( tym się nie przejmuję, bo i tak chyba spaliłam je), w domu po 15 zjadłam 2 salaterki nie pełne lecza, do tego 3 wafle ryżowe, 3 plastry sera i 3 polędwicy. Nie liczę bilansu bo i tak w chuj duży będzie.
W sobotę od bardzo dawna zmusiłam się do wymiotów, powiem że nie czułam wyrzutów sumienia, tylko ulgę wielką, chyba mi to nawet frajdę sprawiło.
Ciekawe jak schudnę do września jak będę tyle jeść, znając mnie to przytyję prędzej to 10kg.

Wstawię wam moje zdjęcie;p Z odebrania dyplomu;p Nie widać mojej twarzy(lepiej, byście się przestraszyły).Wstawię je po to byście poradziły coś, raczej jakieś ćwiczenia poradziły na moje grube ramiona, bo nie daje z nimi rady. Mały format, bo musiałam ryjki zakryć;p
  • awatar Gość: dużo to raczej nie zjadłaś , a czasem dobrze jest oderwać się od diety :) Bo idzie zwariować . Jeśli chodzi o ramiona cóż ja ćwiczeń takich jakoby nie znam , bo jak coś to już na siłowni , ale wiesz czasem są rzeczy , których zmieniać się nie powinno ( czytaj to jako : nie masz grubych ramion ) :* Ja też uważałam ,ze mam grube ramiona , ale wyszło ,że to po prostu jest od pływania i wkręcam sobie ,że po prostu są umięśnione
  • awatar ProAna_Adriennee: dasz rade, trochę silnej woli i będzie dobrze ;* pozdrawiam :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Hej chudzinki!

Co tam u was słychać??

Dawno nie pisałam, nie miałam chyba o czym. Przez te 30 dni co mnie nie było schudłam 5kg. Zostało 10kg do końca. 5 kg muszę zrzucić jak najszybciej do sierpnia, drugie 5 wolniej. Później stabilizacja, utrzymanie wagi i pieprzyć dietę.
Koniec roku) ehh Wakacje<3 kocham.
Dziś mam szczęśliwy dzień, zdałam do 3 technikum, byłam na piwie z 7 osobami, miałam telefon, który mnie tak uszczęśliwił że ho ho, a mianowicie od 1 lipca zaczynam pracę, w sadzie. Będę zarabiać 600-800zł miesięcznie. Jestem szczęśliwa bo będę jeździła ok 3 km rowerkiem do pracy, 7 godzin na nogach a później odpoczynek do domu. Myślę, że to 5 kg szybciej niż w miesiąc spadnie. Teraz nie wiem ile jem, coś ok 400-500 czasami 300, 600kcal. Od poniedziałku pilnie biorę się za dietę, zacznę skinny girl, będę stosować się do jej ilości kcal. aa Jeszcze się pochwalę, od 2-3 tyg nie jem słodyczy!!!


Ps. Postaram się częściej pisać, jeśli ktoś wogóle to czyta;p
  • awatar ProAna_Adriennee: gratuluje pracy..schudniesz na pewno ! trzymaj się ;* a co do słodyczy to podziwiam ja po kilku dniach wymiękam :(
  • awatar Gość: Pięknie Ci idzie :) Dasz radę schudnąć.
  • awatar Gość: łoohh :) jak miło . No to tym bardziej Ci kibicuję i będę patrzyć jak Ci idzie :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Jestem zła, tak bardzo zła, uzależniłam się od kawy. Jak nie wypiję przynajmniej 3 to robię się agresywna, nic mi się nie chce. A po wypiciu??
wszystko wraca do normy. Kurdę jestem wkurwiona, chociaż nie wiem czemu. Chyba nie mam jakieś takiego powodu. Nauka i nauka ciągle, jeszcze 1 czerwca mamy 4 pierwsze godz i później muszę czekać na mieście 4 godz na kursy.
Ciągle brzuch mnie boli, chociaż się nie objadam.
Rano przesadziłam i to bardzo, starsi dali mi ok 5zł do szkoły na "bułkę i napój", powiedziałam, żeby się pierdolili trzasnełam drzwiami i poszłam na autobus. Nie wiem co się ze mną dzieje. Chyba wraca to uczucie sprzed roku. Czuję że wszyscy ode mnie się odwrócili. Codziennie nawraca myśl by zrobić choć jedną kreskę na nadgarstku, nie mogę tego zrobić. Przecież skończyłam z tym rok temu, chociaż wiem że pewnie bym całe ręce, nogi i brzuch pocięła.

Bilans:
7 wafli ryżowych 133kcal
3 plastry wędliny ok 100kcal
trochę twarożku 100kcal
Razem 333/400kcal
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›